Przejdź do treści
Parafia Kleosin
Parafia Kleosin
Przejdź do stopki

XXVIII Niedziela Zwykła

Treść

A je­śli woj­na nowa, a je­śli się za­smu­cę
jak dziec­ko za­pła­ka­ne w ró­ża­niec swój po­wró­cę.
Będę go brać na ręce jak wło­sów ciem­ne splo­ty,
gdzie blask się świec za­plą­tał jak żu­czek szcze­ro­zło­ty,
gdzie sny z krzy­ży­kiem srebr­nym i łzy i śpiew po­ran­ny,
ze­rwa­nych moc przy­rze­czeń i żal wciąż nie­ustan­ny,
mo­dli­twy za ro­dzi­ców, za ko­le­gów, proś­by wiecz­ne,
i ja­kieś umar­twie­nia za­baw­ne, nie­do­rzecz­ne...
A je­śli woj­na nowa, a je­śli nie­po­ko­je...
O rzew­ne, o ta­jem­ne pa­cior­ki moje,
to na nich tro­ski moje, ra­do­ści uko­cha­nia,
i cały żar mo­dli­twy póź­ne­go po­wo­ła­nia.
I na nich pa­mięć dni tych, gdy póź­nym sen­nym la­tem
bie­gli­śmy z pod­cho­rą­żym pło­ną­cym Ma­riensz­ta­dem,
a po­tem w noce dłu­gie na jezd­ni pod gwiaz­da­mi,
chwy­ta­łem was ukrad­kiem drżą­cy­mi wciąż pal­ca­mi.
Do Two­ich snów się tulę, do Two­ich snów się ła­szę,
na tych dzie­siąt­kach li­cząc sierp­nio­we złu­dy na­sze.
Kto we­zwał? Kto przy­wo­łał? Skąd sny co tu przy­gna­ły?
Przed wła­sną ta­jem­ni­cą przy­klę­kam taki mały...
O siód­mej przy ko­la­cji, przy mo­dlitw chłod­nym dźwię­ku,
o jaką bu­rzę wspo­mnień prze­wa­żasz w swo­im ręku.
Bo je­śli woj­na nowa, a je­śli nie­po­ko­je,
o rzew­ne, o ta­jem­ne pa­cior­ki czar­ne moje.

ks. Jan Twardowski


192482